Interpelacja w sprawie planowanej dyslokacji 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej w Warszawie
Od września 2006 r. docierają do nas niepokojące sygnały o możliwości rychłej dyslokacji 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej wraz ze stacjonującym 83. dywizjonem dowodzenia Obrony Powietrznej - czym ustawicznie nękane jest dowództwo tej Brygady. Obie te jednostki organizacyjne stacjonują w kompleksie koszarowym Warszawa Bemowo przy ulicy Radiowej 2. Obiekty te są trwale związane z Siłami Powietrznymi, albowiem przed restrukturyzacją Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej w kompleksie tym stacjonował 1. Korpus Obrony Powietrznej. Bardzo ważną i nieodzowną rolę spełnia usytuowany w tym kompleksie wspomniany dywizjon dowodzenia OP, który logistycznie zabezpiecza Dowództwo Brygady oraz podwarszawskie dywizjony. Brygada stanowi jedyny ˝parasol ochronny˝ stolicy, w tym najważniejszych obiektów państwowych i rządowych. Problem dyslokacji Brygady i dywizjonu pojawił się w momencie utworzenia (do dnia dzisiejszego) bez ustawowej podstawy prawnej Dowództwa Operacyjnego, które z niewiadomych i nieznanych przyczyn, zupełnie bez uzasadnionej potrzeby rozrasta się, przejmując sukcesywnie kolejne obiekty należące do 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej, a swoją strukturą i wystrojem przypomina bardziej obiekty pałacowe niż potrzebne pomieszczenia kancelaryjne. Ponadto na terenie obiektów Brygady znajduje się Centrum Wsparcia Teleinformatycznego, rozrastające się w sposób niebywale szybki. Wobec takiej sytuacji stało się oczywiste, że poważna jednostka bojowa kurczy się lokalowo i nie bacząc na uzbrojenie, usprzętowienie oraz nowoczesne przystosowanie pomieszczeń kancelaryjnych do wymogów łączności specjalnej, co pociągnęło za sobą niebagatelne nakłady finansowe, będzie musiała być dyslokowana. Dzieje się tak na skutek ˝wizjonerstwa˝ niektórych generałów z Dowództwa Operacyjnego oraz Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Obecnie pilnie poszukuje się pomieszczeń zastępczych dla Brygady i wspomnianego dywizjonu. Kolejne propozycje lokalizacji Brygady w żadnym razie nie odpowiadają potrzebom zadań merytorycznych i bojowych, a przystosowanie ewentualnych obiektów pokoszarowych pociągnęłoby za sobą kolosalne nakłady finansowe oraz obniżyło gotowość bojową przynajmniej o 2-3 lata. W tej sytuacji zwracamy się do Pana Ministra Obrony Narodowej o ustosunkowanie się do następujących kwestii: 1. Kto imiennie w resorcie obrony narodowej podjął decyzję o dyslokacji 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej wraz z 83. dywizjonem dowodzenia OP? 2. Czy niniejsze przedsięwzięcie wynika ze Strategicznego Przeglądu Obronnego? 3. Czy wobec podjęcia tak kontrowersyjnej decyzji o dyslokacji Brygady o znaczeniu strategicznym resort obrony narodowej dokonał symulacji kosztów tej operacji? 4. Jakie względy merytoryczne legły u podstaw podjęcia decyzji o dyslokacji rzeczonej Brygady? 5. W jakim stopniu i na jak długi okres ewentualny proces dyslokacji obniży gotowość bojową tej jednostki? 6. Czy problem dyslokacji 3. WBR OP konsultowany był z Dowódcą Sił Powietrznych, a jeśli tak, to jakie zajął stanowisko w tej kwestii? 7. Czy ˝wizjonerstwo˝ kilku generałów może przesłaniać racjonalność rozumnego myślenia, systemowego patrzenia w przyszłość z prawdziwą troską o sprawy strategiczne, tak aby każda decyzja miała racjonalne uzasadnienie, a nie powodowała skutków ˝zabawy˝ strategicznymi obiektami bez uzasadnionych powodów? Z poważaniem Posłowie Krystyna Ozga i Mirosław Pawlak Warszawa, dnia 14 listopada 2006 r.
- Interpelacja w sprawie procesu restrukturyzacji i planowanej prywatyzacji polskiego sektora stoczniowego
- Interpelacja w sprawie zagrożeń związanych z możliwością likwidacji kolejowych przewozów regionalnych realizowanych na liniach kolejowych woj. kujawsko-pomorskiego
- Interpelacja w sprawie określenia rodzaju i wysokości wydatków na koszty sądowe
- Interpelacja w sprawie rozporządzenia ministra finansów z dnia 20 grudnia 2001 r. dotyczącego kas rejestrujących
- Odpowiedź na interpelację w sprawie nieuczciwego wykorzystywania małych firm budowlanych jako podwykonawców